Khaby Lame sprzedał swoją markę za 900 milionów dolarów.
Khaby Lame, najbardziej obserwowany twórca TikToka na świecie, sprzedał swoją główną spółkę Step Distinctive Limited za około 900 milionów dolarów. To jedno z największych wyjść kapitałowych w historii twórców internetowych, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że mówimy o samotnym przedsiębiorcy, a nie medialnym konglomeracie.
Ale to nie liczba zer robi tu największe wrażenie.
Najciekawsze jest to, co dokładnie zostało sprzedane.
Nasz TOP OF THE TOP!
NAJGRUBSZA PUBLIKACJA O PERFORMANCE MAX W POLSCE!
Czytaj: Jak podnieść współczynnik konwersji w Performance Max?
Nie przeczytasz tego w żadnym kursie. Nie zobaczysz na YouTube. Nie sprzeda Ci tego żadna agencja
To nie była sprzedaż popularności
Na pierwszy rzut oka łatwo powiedzieć: influencer spieniężył swoją sławę.
Problem w tym, że to bardzo powierzchowne spojrzenie.
W tej transakcji firma przejmująca zyskała wyłączne prawa komercyjne do marki Khaby Lame na kolejne 3 lata.
Nie do konta na TikToku.
Nie do pojedynczych kampanii.
Do marki jako całości.
To oznacza jedno:
Khaby nie sprzedał zasięgów.
Sprzedał system biznesowy oparty na swojej tożsamości.
Marka osobista zapakowana jak globalna spółka
To, co wydarzyło się w przypadku Khaby’ego, pokazuje zmianę paradygmatu w świecie twórców.
Przestajemy mówić o influencerach jako osobach „od współprac”.
Zaczynamy mówić o markach osobistych projektowanych jak przedsiębiorstwa.
W tej transakcji liczyły się:
- prawa do wizerunku,
- struktura własności,
- spółka holdingowa,
- skalowalność,
- i przede wszystkim: własność intelektualna.
Zasięgi były tylko jednym z aktywów.
Nie najważniejszym.
Więcej o Google Ads przeczytasz w poprzednim wpisie: Czym jest Google Ads i jak działa?
Czytam bloga! #czystemięso 🥩
Cyfrowy bliźniak Khaby’ego to game changer
Najbardziej fascynującym elementem tej historii jest jednak coś innego.
Hiperrealistyczny AI „cyfrowy bliźniak” Khaby’ego.
Dzięki niemu marki mogą tworzyć kampanie reklamowe z jego udziałem bez jego fizycznej obecności. Bez planów zdjęciowych. Bez kalendarza. Bez ograniczeń czasowych.
To nie jest już automatyzacja treści.
To oderwanie marki osobistej od ciała twórcy.
I tu zaczyna się naprawdę ciekawa rozmowa.
Kliknij i wejdź do Klubu Lwa!
Co ta transakcja mówi o przyszłości twórców?
Ta umowa udowadnia jedno:
prawdziwe pieniądze są w strukturze, nie w popularności.
Dopóki twórca:
- sprzedaje kampanie,
- negocjuje stawki,
- jest obecny osobiście,
dopóty jest „tylko” influencerem.
W momencie, gdy:
- buduje spółkę,
- zabezpiecza prawa,
- projektuje własność intelektualną,
- myśli o skalowaniu bez siebie,
staje się przedsiębiorstwem medialnym.
Khaby Lame przestał być twórcą w momencie, gdy jego marka mogła działać bez niego.
AI jako przyszłość czy zagrożenie autentyczności?
I tu pojawia się pytanie, którego nie da się już uniknąć.
Czy AI to przyszłość marek osobistych?
Czy raczej największe zagrożenie dla ich autentyczności?
Z jednej strony:
- skala,
- powtarzalność,
- niezależność od czasu i miejsca,
- ogromna efektywność biznesowa.
Z drugiej:
- ryzyko „wydmuszki”,
- utrata ludzkiego kontekstu,
- pytanie, gdzie kończy się marka, a zaczyna symulacja.
Być może odpowiedź nie jest zero-jedynkowa.
Twórcy, którzy myślą systemowo, wygrywają
Historia Khaby’ego Lame pokazuje coś jeszcze.
Twórcy, którzy myślą poza widokiem, wygrywają długoterminowo.
Nie dlatego, że mają większe zasięgi.
Tylko dlatego, że rozumieją:
- własność,
- strukturę,
- prawa,
- i wartość, którą można odseparować od osoby.
To moment, w którym influencer przestaje być twarzą kampanii, a zaczyna być aktywem biznesowym.
I to właśnie tam zaczynają się naprawdę duże pieniądze.
Jak Ty to widzisz?
Czy AI to naturalny kolejny krok w rozwoju marek osobistych, czy granica, której nie powinniśmy przekraczać?









