Większość aplikacji przegrywa jeszcze przed startem
Firmy bardzo często wpadają w ten sam schemat.
Zaczynają rozmowę o aplikacji od listy funkcji.
Ma być logowanie.
Powiadomienia.
Panel użytkownika.
Płatności.
Czat.
Integracje.
Może jeszcze mapa.
Może system poleceń.
Może wersja premium.
I już na starcie wszystko wygląda poważnie. Projekt robi wrażenie. Lista jest długa. Budżet rośnie. Zespół czuje, że tworzy coś dużego.
Tylko że później przychodzi rynek i brutalnie weryfikuje ten entuzjazm.
Bo użytkownik nie pobiera aplikacji dla funkcji.
Użytkownik pobiera ją po to, żeby rozwiązać konkretny problem szybciej, prościej albo wygodniej niż do tej pory.
I jeśli Twoja aplikacja tego nie robi, to cała reszta ma bardzo małe znaczenie.
Czytaj szczegóły: APPFORGE™
Nasz TOP OF THE TOP!
NAJGRUBSZA PUBLIKACJA O PERFORMANCE MAX W POLSCE!
Czytaj: Jak podnieść współczynnik konwersji w Performance Max?
Nie przeczytasz tego w żadnym kursie. Nie zobaczysz na YouTube. Nie sprzeda Ci tego żadna agencja
Funkcja to nie wartość
To trzeba sobie powiedzieć uczciwie.
Sama obecność funkcji nie oznacza jeszcze, że produkt jest dobry. Nie oznacza też, że ktoś będzie chciał z niego korzystać.
Możesz mieć rozbudowaną aplikację z wieloma ekranami, dopracowanym interfejsem i całkiem niezłym kodem. A mimo to użytkownik wejdzie raz i już nie wróci.
Dlaczego?
Bo nie zobaczył dla siebie realnej wartości.
Nie obchodzi go, że dodałeś pięć opcji filtrowania.
Nie obchodzi go, że panel administracyjny jest rozbudowany.
Nie obchodzi go, ile tygodni trwał development.
Jego interesuje jedno:
czy ta aplikacja rozwiązuje coś, co naprawdę ma znaczenie w jego codziennym życiu albo pracy.
Kliknij i wejdź do Klubu Lwa!
Firmy zakochują się w funkcjach, zamiast zrozumieć użytkownika
To bardzo częsty błąd.
Zespół wpada na pomysł, zaczyna dopisywać kolejne opcje i po chwili aplikacja przestaje być odpowiedzią na konkretną potrzebę.
Zaczyna być zlepkiem pomysłów, które „mogłyby się przydać”.
I właśnie wtedy rodzą się produkty przeładowane, chaotyczne i trudne w użyciu.
Bo gdy próbujesz dać użytkownikowi wszystko, bardzo często nie dajesz mu niczego, co naprawdę działa dobrze.
Dobra aplikacja nie powstaje z pytania:
„Co jeszcze możemy tu dodać?”
Dobra aplikacja powstaje z pytania:
„Jaki problem rozwiązujemy i dlaczego ktoś miałby wracać właśnie do nas?”
Użytkownik nie chce aplikacji. Chce efektu
To jest punkt, którego wiele firm nie rozumie wystarczająco wcześnie.
Nikt nie chce aplikacji do zarządzania zadaniami.
Ludzie chcą mieć mniej chaosu.
Nikt nie chce aplikacji fitness.
Ludzie chcą czuć, że robią postęp.
Nikt nie chce aplikacji do zamawiania usług.
Ludzie chcą załatwić sprawę szybko i bez frustracji.
To ogromna różnica.
Bo kiedy skupiasz się na funkcjach, projektujesz narzędzie.
Kiedy skupiasz się na problemie użytkownika, projektujesz doświadczenie, które ma sens.
A tylko to drugie daje szansę na regularne użycie, polecenia i wzrost.
Więcej o Google Ads przeczytasz w poprzednim wpisie: Czym jest Google Ads i jak działa?
Najpierw problem, potem rozwiązanie
W AppForge™ właśnie od tego się zaczyna.
Nie od rozpisywania modułów.
Nie od robienia makiet na pokaz.
Nie od pytania, ile ekranów ma mieć aplikacja.
Najpierw trzeba zrozumieć użytkownika.
Z czym się mierzy?
Co go dziś irytuje?
Co zajmuje mu za dużo czasu?
Gdzie odpada?
Dlaczego obecne rozwiązania są dla niego za słabe, za trudne albo za wolne?
Dopiero kiedy to wiesz, możesz budować produkt, który ma sens.
Bo dobra aplikacja nie jest zbiorem funkcji. Jest odpowiedzią na napięcie, które użytkownik naprawdę odczuwa.
Dołącz do Marketing V8!
Im więcej funkcji na start, tym większe ryzyko porażki
Brzmi paradoksalnie, ale właśnie tak często jest.
Firmy chcą na dzień dobry zbudować „pełną wersję” produktu. Dorzucają wszystko, co przychodzi do głowy, bo wydaje im się, że im więcej dostaną użytkownicy, tym lepiej.
A prawda jest odwrotna.
Im więcej funkcji na start, tym większe ryzyko, że produkt będzie:
zbyt drogi w budowie,
zbyt skomplikowany dla użytkownika,
zbyt wolny we wdrożeniu,
zbyt trudny do testowania,
i zbyt rozmyty, żeby kogokolwiek naprawdę przekonać.
W efekcie powstaje aplikacja, która miała być „kompletna”, ale nie jest naprawdę dobra w żadnym kluczowym obszarze.
Prostota wygrywa, jeśli stoi za nią właściwa logika
Najlepsze produkty technologiczne bardzo często nie wygrywają liczbą funkcji.
Wygrywają tym, że robią jedną ważną rzecz wyjątkowo dobrze.
To właśnie dlatego tak ważne jest, żeby nie pytać wyłącznie o to, co aplikacja ma mieć. Trzeba pytać, co ma zmieniać po stronie użytkownika.
Czy ma skracać czas wykonania zadania?
Czy ma zdejmować z niego chaos?
Czy ma uprościć decyzję?
Czy ma dawać wygodę, poczucie kontroli albo oszczędność?
To są prawdziwe fundamenty produktu.
Funkcje są tylko narzędziem, żeby to osiągnąć.
Czytam bloga! #czystemięso 🥩
Zła aplikacja mówi: zobacz, ile mamy opcji
Dobra aplikacja mówi: załatwisz to szybciej niż gdziekolwiek indziej
To różnica, którą użytkownik czuje od razu.
Zła aplikacja próbuje imponować rozbudowaniem. Pokazuje mnogość możliwości, ale nie prowadzi prosto do celu. Wymaga czasu, tłumaczenia i cierpliwości.
Dobra aplikacja usuwa tarcie.
Nie męczy.
Nie przeciąża.
Nie zmusza do zastanawiania się nad każdym krokiem.
Daje użytkownikowi poczucie, że wszystko działa tak, jak powinno.
I właśnie wtedy rodzi się coś, co jest dużo ważniejsze niż samo pobranie.
Powrót.
Jak powinno się myśleć o produkcie mobilnym?
Jeśli firma naprawdę chce zbudować aplikację, która ma sens biznesowy, musi najpierw odpowiedzieć sobie na kilka trudniejszych pytań.
Nie: jakie funkcje chcemy mieć?
Tylko:
Jaki problem rozwiązujemy?
Dla kogo?
Dlaczego ten problem jest na tyle ważny, że ktoś będzie chciał mieć naszą aplikację pod ręką?
Co sprawi, że wróci drugi, trzeci i dziesiąty raz?
W którym miejscu pojawia się wartość dla użytkownika i wartość dla biznesu?
Dopiero wtedy zaczyna się projektowanie czegoś, co ma realną szansę działać.
AppForge™ buduje produkt od właściwej strony
W AppForge™ aplikacja nie powstaje od listy życzeń.
Powstaje od zrozumienia rynku, użytkownika i celu biznesowego. Dopiero na tej bazie projektowane są funkcje, UX i technologia.
To ważne, bo dzięki temu produkt nie jest przeładowany przypadkowymi pomysłami.
Jest spójny. Czytelny. Skoncentrowany na tym, co naprawdę ma znaczenie.
I właśnie dlatego ma szansę nie tylko dobrze wyglądać, ale przede wszystkim być używany.
Czytaj szczegóły: APPFORGE™
Budujemy systemy na pełnej!
Jeśli planujesz własną aplikację, nie zaczynaj od pytania:
„Co ona ma mieć?”
Zacznij od pytania:
„Jaki problem użytkownika ma rozwiązywać lepiej niż wszystko, co już istnieje?”
Bo to nie funkcje budują wartość.
Wartość buduje trafne rozwiązanie realnego problemu.
Aplikacja, której nikt nie potrzebuje, zawsze będzie tylko kosztem.
Aplikacja, która rozwiązuje coś ważnego, może stać się produktem, do którego użytkownicy naprawdę wracają.
Masz pomysł na aplikację?
Najpierw sprawdź, czy to naprawdę produkt, który ma szansę rosnąć i zarabiać.









