Jak działa model atrybucji w Google Ads i który wybrać?
Czyli komu naprawdę należą się brawa za sprzedaż.
Nasz TOP OF THE TOP!
NAJGRUBSZA PUBLIKACJA O PERFORMANCE MAX W POLSCE!
Czytaj: Jak podnieść współczynnik konwersji w Performance Max?
Nie przeczytasz tego w żadnym kursie. Nie zobaczysz na YouTube. Nie sprzeda Ci tego żadna agencja
Zacznijmy od sedna: większość firm źle odczytuje swoje dane.
Dlaczego? Bo patrzą tylko na ostatni klik.
Kto zamknął sprzedaż?
Która kampania przyniosła konwersję?
Brzmi logicznie – ale to pułapka. Współczesny klient nie działa liniowo. Zanim kupi, mija dni, tygodnie, a czasem miesiące. Kliknie w reklamę na YouTube, zobaczy baner, wejdzie na stronę z kampanii remarketingowej, zapisze się na newsletter, wróci z wyszukiwarki… I dopiero wtedy kupi.
Jeśli cały ten proces ocenisz wyłącznie przez pryzmat ostatniego kliknięcia, to tak, jakbyś po wygranej firmowej przypisał zwycięstwo tylko osobie, która wrzuciła piłkę do kosza – ignorując całą drużynę, która wypracowała akcję.
Dlatego Google Ads daje Ci możliwość wyboru modelu atrybucji – czyli sposobu, w jaki przypisujesz wartość konwersji do konkretnych działań marketingowych.
Innymi słowy: decydujesz, kto w Twojej kampanii naprawdę zasłużył na premię.
Więcej o Google Ads przeczytasz w poprzednim wpisie: Czym jest Google Ads i jak działa?
Modele atrybucji w Google Ads – przegląd
1. Ostatnie kliknięcie
Cała wartość konwersji przypada ostatniemu punktowi styku. Najprostszy, najbardziej popularny – i najbardziej mylący model.
Daje jasną odpowiedź, ale często ignoruje cały kontekst. Działa, jeśli prowadzisz kampanię brandową i użytkownik konwertuje szybko.
Ale jeśli inwestujesz w content, budujesz lejki, prowadzisz remarketing – ten model przekłamuje rzeczywistość.
2. Pierwsze kliknięcie
Tutaj cała zasługa przypada pierwszemu kontaktowi z reklamą. Dobry wybór, gdy chcesz analizować skuteczność kampanii prospectingowych, czyli tych, które mają za zadanie przyciągać zupełnie nowych użytkowników.
Ale – podobnie jak poprzedni – pomija całą resztę ścieżki decyzyjnej.
Nie dowiesz się, co realnie przyczyniło się do zamknięcia sprzedaży.
3. Model liniowy
Ten model przypisuje równą wartość wszystkim punktom styku.
Każdy klik, każda interakcja dostaje równy udział w sukcesie. Na papierze brzmi sprawiedliwie.
W praktyce? Rozmywa obraz. Nie wiesz, które działania mają kluczowy wpływ, a które są tylko „statystami”.
Dobre rozwiązanie na start, ale niewystarczające do podejmowania strategicznych decyzji.
4. Spadek czasowy
Im bliżej momentu konwersji, tym większa wartość przypada danemu punktowi styku. To podejście premiuje działania „domykające sprzedaż”.
Dobre dla firm, które mają krótkie cykle zakupowe lub chcą maksymalizować skuteczność kampanii remarketingowych.
Nadal jednak nie pokazuje pełnego obrazu, jeśli Twoje działania są długoterminowe i rozłożone na wiele kanałów.
5. Model pozycyjny (U-kształtny)
40% wartości trafia do pierwszego kontaktu, 40% do ostatniego, a pozostałe 20% rozdziela się między punkty środkowe.
Ten model to kompromis – uwzględnia zarówno pozyskanie użytkownika, jak i domknięcie sprzedaży.
Idealny dla firm działających w środowisku omnichannel, gdzie użytkownik porusza się między wieloma punktami styku.
Często wybierany przez marketerów, którzy potrzebują bardziej zbalansowanej perspektywy.
6. Model oparty na danych (Data-Driven)
To najbardziej zaawansowany model. Nie opiera się na schematach, tylko na rzeczywistym zachowaniu użytkowników. Google analizuje dane z Twojego konta i automatycznie przypisuje wartość konwersji w oparciu o to, co naprawdę miało wpływ na decyzję użytkownika.
Wymaga jednak odpowiedniego wolumenu danych. Jeśli kampania jest mała lub dopiero startuje – ten model może być niedostępny.
Sprawdź poprzedni wpis: Jakie są trendy w Google Ads na 2025 rok?
TIP od Bossa: Nie śledzisz konwersji?
To znaczy, że nie prowadzisz kampanii.
Tylko opłacasz eksperyment, którego nikt nie mierzy.
Więcej przeczytasz w najnowszym wpisie na blogu: Jakie narzędzia pomagają w analizie kampanii Google Ads?
AI potrafi przewidywać przyszłość? 🤖🔮
Naukowcy z MIT stworzyli system AI, który analizując miliony obrazów i nagrań wideo, potrafi przewidywać, co wydarzy się za chwilę!
Przykład? AI może obejrzeć kilka sekund filmu i zgadnąć, czy ktoś upuści kubek, czy go złapie. Ta technologia może pomóc np. w autonomicznych samochodach, które „widzą” zagrożenia, zanim się wydarzą 🚗💡
Czytam bloga! #czystemięso 🥩
Jaki model wybrać?
Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Ale są zasady, których warto się trzymać.
Jeśli masz duże konto, zbierasz dużo danych i prowadzisz złożone kampanie – wybierz model oparty na danych. To jedyna opcja, która naprawdę bierze pod uwagę realne zachowania użytkowników.
Jeśli dopiero zaczynasz, przetestuj model pozycyjny lub spadek czasowy – dadzą Ci więcej informacji niż klasyczne „ostatnie kliknięcie”.
Jeśli prowadzisz działania czysto performance’owe, gdzie konwersja następuje szybko – model ostatniego kliknięcia może być wystarczający, ale tylko pod warunkiem, że wiesz, że inne kanały nie mają znaczącego udziału w lejku.
Najgorsze, co możesz zrobić, to zostawić domyślne ustawienia bez żadnej refleksji. To tak, jakbyś zarządzał firmą, nie wiedząc, które działy naprawdę generują przychód.
💡 Wskazówka: Na początek testuj dopasowanie do wyrażenia, aby nie przepalać budżetu na przypadkowe kliknięcia.
Zobacz nasz poprzedni wpis o: Jak działa remarketing w Google Ads?
A więc... po co to wszystko?
Model atrybucji to nie detal techniczny. To Twoje narzędzie do podejmowania świadomych decyzji. Decyzji o budżecie, o strategii, o tym, które działania kontynuować, a które odciąć.
Nie traktuj tego jako obowiązku analitycznego. Potraktuj to jako broń, która daje Ci przewagę nad konkurencją, która nadal nagradza tylko „ostatniego, który podał rękę klientowi”.
Bo prawdziwa sprzedaż zaczyna się dużo wcześniej.
Obczaj nas na fb! ⬇️
💡TIP od Bossa: Kampania Google Ads to proces ciągły – nie ma idealnego ustawienia od razu! Regularne testy A/B to klucz do sukcesu. Porównuj różne wersje reklam, eksperymentuj z wariantami słów kluczowych, ustawień budżetu i strategii licytacji.
Jak działa model atrybucji w Google Ads i który wybrać?
Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak usprawnić działanie swojej strony? Sprawdź naszą ofertę Wydajność 360° od Scharmach Consulting i przekonaj się, jak wiele możesz zyskać, stawiając na szybkość i niezawodność!
📲Masz pytania lub potrzebujesz wsparcia? Skontaktuj się z nami – pomożemy Ci osiągnąć sukces Google Ads!
A jeśli nie ogarniasz?
Chcesz mieć pewność, że Twój model atrybucji działa dla Ciebie, a nie przeciwko Tobie?
Skontaktuj się z nami – pomożemy Ci ustawić to tak, żebyś naprawdę wiedział, kto w Twoim zespole reklamowym zasługuje na premię.









